Życie wręcz zapierdala jak japoński pociąg ekspresowy i gubi po drodze ludzi, wspomnienia. Z czasem pamiętamy mało z tego, co kiedyś było dla nas tak ważne, a teraz jest po prostu idiotyczne. My po prostu dojrzewamy ( albo cofamy się w rozwoju, zależy od osoby ) i zmieniamy swój punkt widzenia, zasady, wartości moralne, środowisko.
Zmiana nie jest zła, bo jeśli nie zachodzi w tobie żadna przemiana to znaczy, że coś dziwnego się z tobą dzieje. Ale jest zmiana na lepsze i na gorsze, a zależy ona, jak już powiedziałam, od otoczenia.
Dużo osób nosi czarne ubrania. Czarny jest fajny, stylowy, zawsze modny, no i pasuje do wszystkiego. Ale jeśli nosisz takie ubrania NADZWYCZAJ CZĘSTO to jesteś albo emo, albo satanistą, albo masz wieczną żałobę w domu. Dołóż do tego glany, a zaczną ci przypinać plakietkę satanisty, który żre koty kilogramami.
Wiecie co jest gorsze od ciężkiego dnia w szkole i od pustej lodówki? To:
Ten cholerny, mały żółty trójkącik i wykrzyknik w środku wkurwiają bardziej niż KOMPLETNY brak internetu, bo przy tym małym skurwysynie nie wiesz, co tak naprawdę się zepsuło. Kombinujesz, wyłączasz, resetujesz, robisz jakieś dziwne rzeczy i gówno się naprawia. Tak rozkminiasz, że miejsce trójkącika zajmuje czerwony iks. I jak tu człowieku nie zwariować?
Chociaż w większości przypadków zamiast pięknego 5√2 wychodzi 185√394. Ni chuja nie wyjdzie.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz