Freddie i Obiekt J płci żeńskiej siedzą sobie w małej kawiarni, pijąc herbatę i zajadając ciastka.- Znasz może Obiekt A? Albo Obiekt B? - zapytuje Freddie, przerywając panującą ciszę. Obiekt J zastanawia się chwilę.
- Nie - odpowiada w końcu. - Czemu pytasz?
- Chodziły do mojej starej klasy. Nie lubię ich wszystkich. Nienawidzę wręcz.
Trzy godziny później Freddie i Obiekt J idą na rynek, czekając na zakończenie lekcji w szkole i tym samym wagarów, na które wybrały się wspólnie.
Freddie zauważa Obiekt A i B, które razem szły przez rynek. Prawdopodobnie skończyły już lekcje. Obiekt B zatrzymuje się przy Freddie i rozmawiają.
- Co tam u ciebie, Freddie?
- Jakoś idzie.
Rozmowa toczy się, Obiekt J zostaje przedstawiony Obiektowi A i B przez Freddie, dzięki czemu Obiekt J czuje się pewniej i włącza się do rozmowy.
- Zdzwonimy się kiedyś? - pyta Freddie na odchodne. Obiekt B kiwa głową, uśmiecha się i razem z Obiektem A odchodzą.
Freddie uświadamia sobie, że jest hipokrytką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz